15
Mar
2017
4

Logan – zupełnie inny film o X-Menach

Logan miał wyróżniać się na tle pozostałych filmów o superbohaterach, a kategoria R miała być na to dowodem. Wielu z nas spodziewało się, że będzie to kolejna porażka ze strony wytwórni FOX, ale… nie tym razem.

O co chodzi?

W niedalekiej przyszłości, zmęczony Logan opiekuje się chorym Profesorem X mieszkając w pobliżu meksykańskiej granicy. Próby ukrycia się przed światem i swoją przeszłością zostają postawione pod znakiem zapytania, gdy do starego Logana przybywa ścigana przez złych ludzi, młoda mutantka o imieniu Laura.

Opinie

Filip

Już po pierwszych zwiastunach filmu Logan miałem przeczucie, że będzie to bardzo dobry film. Jednak z wytwórnią FOX różnie bywa, więc nie wiązałem zbyt dużych nadziei na sukcesy, bo trailery X-Men: Apocalypse także nie były najgorsze, a film przeciętny. Drugim powodem mojego pozytywnego przeczucia była kategoria wiekowa R, którą dostał Logan. Wcześniej, przy filmie Deadpool wytwórnia wykorzystała kategorię dla dorosłych i produkcja stała się wielkim hitem, wychwalanym przez wielu geeków.

Logan od samego początku jest filmem, w który łatwo się wkręcić i bez problemu złapać jego klimat. Z pewnością fani aury jaka panowała w poprzednich filmach z uniwersum X-Men nieco się zawiedli, ponieważ nie był on do nich wcale podobny (i dobrze). Emanował dojrzałością, brutalnością, emocjami, które powinna wzbudzać produkcja związana z Wolverinem. Mimo tytułu wskazującego na jednego bohatera, tak naprawdę mamy tutaj historię trzech: Logana, Charlesa Xaviera oraz Laury. Producenci bardzo umiejętnie zbudowali relacje między członkami tej drużyny, na co szczególnie narzekali krytycy w poprzednich filmach o mutantach.

Śmiało mogę stwierdzić, że Logan to film zapięty na ostatni guzik. Zaczynając od doskonale dopasowanej ścieżki dźwiękowej, przez dobór aktorów, aż po wyjaśnienia związane z tym, dlaczego Wolverine tak się postarzał, utracił zdolność regeneracji oraz jest słaby i schorowany. Xavier w filmie Logan pokazany jest z zupełnie innej strony niż do tej pory, a dzięki kategorii dla dorosłych można było usłyszeć wiele wulgarnych elementów humorystycznych. Dzięki zastosowaniu R-ki można też popatrzeć na miłą dla oka rzeźnię, którą Laura i Logan urządzają swoim wrogom. Krew się leje, kończyny odpadają, źli ludzie padają, czego chcieć więcej?

Na szczególną uwagę zasługuje gra aktorska Dafne Keen, która w filmie portretuje Laurę. Już przy pierwszej akcji z jej udziałem bardzo dobrze widać, że to klon Wolverine’a. Pełno w niej pierwotnej agresji, którą uwalnia kiedy tylko nadarzy się okazja do walki. Wydobywa z siebie dzikie okrzyki, wysuwa pazury i zabija, pięknie zabija. Jest także obojętnie nastawiona do świata, zachowuje się kropka w kropkę jak młody Logan. Bardzo też przypomina mi X-23, którą możemy ujrzeć na kartach komiksów wydawnictwa Marvel. Na pewno swoją grą aktorka zachęciła wielu ludzi do sprawdzenia powieści graficznych z udziałem tej postaci. Ja również polecam, tak samo, jak przeczytanie serii komiksów pod tytułem Old Man Logan.

Głównym villainem jest Pierce, o którym z pewnością warto wspomnieć, ponieważ mimo, że nie jest ciekawą postacią, to nie denerwuje jak np. Apocalypse w X-Menach. Zwykły koleś, bez ambicji, by rządzić światem lub go unicestwić. Jest człowiekiem wysoko postawionym w firmie zajmującej się produkcją broni, który tylko wypełnia postawione przed nim zadania.

Podsumowując, w rozwijającej się fabule filmu Logan mamy czas na wszystko. Jest akcja i wybuchy, jest kupa śmiechu, są nawet łzy, mamy sceny trzymające w napięciu i wszystko inne, czego ta produkcja potrzebowała, by stać się hitem. Kategoria wiekowa idealnie pasuje do wymowy filmu, do jego klimatu. Mimo, że film pokazuje nam brutalność, to została ona dobrze wykorzystana na potrzeby filmu i nie jest ona tylko pustym dodatkiem, a pokazuje kim/czym Logan i Laura tak naprawdę są oraz ile są w stanie zrobić i oddać by zrealizować swój cel. Wszystkim fanom kina akcji lub komiksów z całego serca mogę polecić udanie się do kina. Nie ma na co czekać, bo naprawdę warto.

Logan

Manu

Superbohaterskie filmy realizowane przez wytwórnię FOX doprowadziły fanów do miejsca, w którym nie spodziewają się już niczego dobrego. Złą passę po licznych porażkach z serią X-Men oraz znienawidzoną Fantastyczną Czwórką, przełamał Deadpool. Wychodzi na to, że nie był to odosobniony przypadek, a dobra passa trwa.

Logan zapowiadał się jako dobry film na długo przed premierą. Jednak jak dobrze wiemy, zwiastuny potrafią narobić wielkich nadziei, a upadek z góry oczekiwań bywa bolesny. Nie dotyczy to tej produkcji, ani trochę. Powiedzieć, że się nie zawiodłam to mało – byłam zachwycona. To nie jest typowy film o superbohaterach, trudno nawet nazwać Wolverine’a bohaterem. Perfekcyjnie zbudowana, pozbawiona dziur i urwanych wątków, bardzo emocjonalna historia. Nie brakuje tu jednak rzeźni i to takiej, jakiej nie zobaczycie w żadnym innym filmie z gatunku. W końcu skądś ta kategoria R się wzięła – twórcy nie hamowali się w brutalności. Ale czy nie taki jest prawdziwy Wolverine? Dotychczasowe filmy łagodziły jego postać i próbowały ucywilizować, tutaj widzimy prawdziwe oblicze Logana… i Laury.

Wspomniana brutalność, podkreślana i promowana przed premierą filmu, nie jest jednak motywem przewodnim. Przez historię prowadzą nas właśnie wątki emocjonalne – relacje Logana z Xavierem, Laurą i sobą samym. Czarne charaktery występują jedynie jako element spajający i prowadzący fabułę, co również wkomponowano z należytą dokładnością. To właśnie za ich sprawą Laura trafia do życia Wolverine’a, wywracając je do góry nogami i powodując sporo problemów. Jej obecność odkopuje w Loganie głęboko skrywane uczucia i pozwala mu na nowo stać się bohaterem. Może zabrzmiało to trochę kolorowo, więc muszę wspomnieć, że Laura to taki Wolverine Junior i nie ustępuje mu w poziomie brutalności.

Profesor X… na deser. To nie jest Charles Xavier, jakiego znamy – rozważny przywódca, znający odpowiedź na każde pytanie i rozwiązanie każdego problemu. Tutaj jest raczej niedołężnym staruszkiem, tracącym kontakt z rzeczywistością i nie panującym nad swoimi potężnymi mocami. Logan i Caliban, to ostatni ludzie/mutanci, którzy się nim opiekują. W filmie widzimy zupełnie inne oblicze bohaterów, to już nie potężni X-Meni walczący o losy świata, ale podstarzali ludzie walczący o własne życie.

I z tym Was zostawię, zdecydowanie polecam!

4

Poznaj inne nasze wpisy

KOMIKS NA RAZ #1 – Zmarnowana okazja DC Comics
Dlaczego Marvel/Netflix robi to lepiej?
Deadpool the Duck – komiksowe pomieszanie z poplątaniem
Stranger Things – gdy wszystko wywraca się do góry nogami

Dodaj komentarz